A gdyby tak odciąć się od wieści ze świata , choć na kilka dni.
Odłożyć telefon, nie oglądać tv, w radiu słuchać tylko ulubionych audycji.
Już jestem coraz bliżej takiego życia.
Mówi się,że to taka emigracja wewnętrzna.
Mi to odpowiada, nawet bardzo. Już od dawna wiem,że mój wpływ na świat , ten globalny jest znikomy, już nie mam nadziei,że zła będzie mniej, kiedy zabiorę głos.
Bo mój głos zadusi milion kolejnych głosów, które wykrzyczą swoją rację.
Dziś usłyszałam,że sieć zaklejona została informacją, że za morderstwem, dziewczynki, o której pisałam ostatnio, stoi dziecko z Ukrainy.
Ukazało się na ten temat tysiące artykułów, wpisów, komentarzy.Nieprawdziwych.
Ta dezinformacja,żyje swoim życiem od kilku dni, nakręcając kolejne spirale nienawiści człowieka, wobec człowieka.
Więc po co o tym słuchać, po co zabierać sobie względny spokój, który mi ostatnio towarzyszy?
Do przemyślenia.
Dodaj komentarz