Jestem w tym życiu córką niezwykłych ludzi. Niby zwyczajnych, ale jednak niezwyczjanych. Im bardziej skraca nam sie prognoza wspólnego życia, tym bardziej jestem o tym przekonana.
Po latach róznych rozkmin na temat dzieciństwa, roli rodziców, tego co dostałam , a czego nie, teraz jestem w innym punkcie.
Teraz patrzę na nich z podziwem,za wszystko co zrobili dla mnie i mojego rodzeństwa, ale też kim się stali dzięki swojej determinacji.
W wieku zbliżającym się do tego z ósemką z przodu, są nadal ciekawi życia, aktywni, refleksyjni.
Są też poteżną podporą, kiedy grunt usuwa mi się spod nóg.
Mama i tata.

Dodaj komentarz